22 czerwca 2012

Od incydentu do aresztowania

30 czerwca 1954r.

Zwłoki kobiety znaleziono w apartamencie na przedmieściach Los Angeles.
Imię i nazwisko ofiary brzmiało Vivian Promnight (lat 21).
Pierwszą osobą, która odkryła zwłoki był Harry Powell (lat 36, gdy popełniono ten incydent).
Harry, który mieszał w tym samym apartamentowcu, co ofiara, wrócił do domu o jedenastej rano. Usłyszał, że w sąsiednim pokoju gra opera Giuseppe Verdi'ego. Od momentu, gdy wrócił do domu, Harry zorientował się, że igła utknęła na jednym z pasażów, powtarzając w kółko ten sam fragment; jednak po godzinie, kiedy muzyka nie ustawała, zirytowany Harry poszedł do pokoju obok, gdzie znalazł zwłoki.
Kiedy zobaczył ciało, Harry skomentował to w ten sposób "Wyglądała pięknie... Jak z obrazu El Greco".

Ciało Vivian usytuowane było pionowo po środku pokoju, owinięte w całun i trzymające lalkę w ramionach. W tej pozycji, wyglądała jak portret Marii Dziewicy trzymającej Dzieciątko Jezus; by jej ciało nie upadło i nie zmieniło pozycji, kilka fortepianowych drutów zostało naciągniętych z sufitu i podtrzymujących jej ciało jak marionetkę.

Kompletnie nagie, z czerwonym całunem owiniętym w okolicach jej bioder (później wykryto, że materiał był namoczony dużą ilością krwi ofiary), zwłoki same w sobie wyglądały niesamowicie pięknie; jej blond włosy i biała skóra promieniały w świetle wpadającym do pokoju.

Ponadto, jej wargi i łono zostały pomalowane na czarno szminką, jakiej używa się na deskach teatru; tą samą szminką namalowano czarną łzę tuż pod jej prawym okiem, spływającą po policzku.

Na miłość boską, złap mnie. Zanim znów zabiję. Nie umiem się pohamować.

To była wiadomość od sprawcy, napisana na ścianie. Po wnikliwym badaniu uznano, że wiadomość ta została napisana tą samą szminką, której użyto na ciele ofiary.
Po ustaleniu, że ofiara zmarła w miejscu odnalezienia zwłok, czas zgonu szacowano między drugą a czwartą nad ranem tego samego dnia.

Chociaż ciało Vivian ucierpiało z powodu ran kłutych zadanych przez jakieś ostrze, autopsja wykazała, że były one płytkie i powierzchowne oraz że morderca zręcznie omijał organy życiowe, sprawiając, że ustalenie która z ran była śmiertelną było niemożliwe.
Ofiara miała spuszczoną krew; znamię na lewym ramieniu wykazało, że morderca lub nawet sama ofiara powoli spuszczała krew, używając w tym celu strzykawki.
Z tego powodu wywnioskowano, że to właśnie spadek ilości krwi w organizmie był przyczyną zgonu.
Dlatego uznano, że morderca z premedytacją zamordował Vivian przez powolne spuszczanie z niej życia.
Ponadto odkryto, że ciało było obmyte w łazience, z czego wniosek, że morderca chciał, by wyglądało pięknie w czasie śmierci, bez zbędnego krwotoku przez rany zadane na plecach.

Ponadto, na podłodze znaleziono śladowe ilości męskiego nasienia, co sugeruje, że morderca masturbował się podczas zbrodni.
Grupa krwi B.
Władze są optymistycznie nastawione do szybkiego ujęcia sprawcy, ze względu na oczywiste przypuszczenia, że morderca musiał być znajomym Vivian, który żywił do niej urazę, a także mnogość dowodów pozostawionych na miejscu zbrodni. Jednakże...

Czy morderca jest znajomym Vivian, żywiącym do niej urazę?

1. Rezydencja Vivian jest usytuowana na najwyższym piętrze w apartamentowcu. To piętro ma tylko dwa pokoje. Pokój znajdujący się dokładnie pod pokojem Vivian jest pusty.
2. Pierwszą osoba, która odkryła zwłoki, Harry Powell (sąsiad) jest kalifornijskim adwokatem, oficjalnie na miesięcznym wyjeździe biznesowym, który kończył się w dniu odnalezienia ciała.
3. W czasie, gdy popełniono morderstwo, Harry'ego nie było w pobliżu.
4. Koniecznością było, by morderca spędził trochę czasu w rezydencji Vivian, biorąc pod uwagę czas pomiędzy samym morderstwem a przygotowaniem scenerii zbrodni.
5 Całkiem możliwe, że morderca znał punkty od 1 do 4.
6. Domyślano się, że morderca przyniósł ciało ze sobą, tak samo jak druty od fortepianu i inne materiały niezbędne to odtworzenia miejsca zbrodni w apartamencie.
7. Broń, a także czarna szminka oraz strzykawka użyte w zbrodni nie zostały znalezione, więc nie można było znaleźć odcisków palców.
8. Choć istnieją dowody na to, że ręce i stopy ofiary były związane, nie ma sygnałów sugerujących opór lub ran zadanych w samoobronie na ciele.
9. Znaleziono dwie filiżanki na stole na miejscu zbrodni. W każdej z nich było mleko, w czasie gdy odnaleziono ciało z jednej filiżanki upito mleka, podczas gdy druga pozostała nietknięta.
10. Z punktów 5,6 i 7 dowiadujemy się, że morderca był systematyczny w trakcie egzekucji. Punkty 8 i 9 sugerują wysokie prawdopodobieństwo, że morderca jest znajomym ofiary.

Brak komentarzy: